Od 2017 posiadam Dianę 56 TH z optyką, ale strzelanie z otwartych przyrządów to jest coś co uwielbiam, a moja 56tka tego nie ma. Trafiłem w tym roku od pierwszego właściciela Dianę 54 AK w starszej (dla mnie ładniejszej) osadzie, rocznik 2018. Miała służyć do tego samego co D56, najbardziej leniwa i przyjemna rekreacja czyli postawy siedzące, bipod, stolik, brak odrzutu itp.
No i siostry w komplecie można zobaczyć na foto

Ale ale, Diana 54 ma niestety średnio precyzyjne przyrządy celownicze. Daleko im do muszki i szczerbinki, które mam w Weihrauchu. Muszka jest bardzo szeroka, na dalsze dystanse za szeroka. Prześwit szczerbinki to 3 mm...
Więc pilniczek w dłoń i obustronnie zawęziłem słupek muszki (foto). Co do szczerbinki to wielkie podziękowania dla kolegi o nicku Homax, który na wzór insertu szczerbinki Weihraucha wykonał dla mnie taki insert o prześwicie 1.4 mm

Wkleiłem go w szczerbinkę Diany i jak dla mnie teraz jest dopiero precyzyjnie. Strzelcem jestem hobbystycznym, a nie zawodniczym, więc pewnie da się lepiej, ale wyniki wyglądają tak jak na zdjęciach. Strzelane z bipodu, stolika i z otwartych przyrządów. Tarczka na 25m, a puszka po śrucie zawieszona na sznurkach na 50 metrów. Puszka piwa na 75 metrów też żaden wyczyn. Diana jeszcze ma fabryczną prowadnice, mocno za mocną sprężynę i brak ślizgu na tłoku. Ja od siebie ją umyłem, przesmarowałem bo dieslowała i założyłem nowe uszczelki lufy i tłoka. Więc pewnie celność jeszcze da się poprawić jak w D56
Dla kogoś kto z otwartych przyrządów lubi się bawić w Simo Hayhe polecam ten model. Jest wielki, jest ciężki, a HW80 wygląda przy niej na smukły karabinek. I nie kopie nic przy obecnych 24.8 J

I ta frajda z tłuczenia z bipodu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.