Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Ciekawe i mniej ciekawe dyskusje, które nie pasują do żadnego innego działu.

Moderatorzy: Moderatorzy wiatrówkowi, Moderatorzy CP, Moderatorzy WBP

Poprzedni tematNastępny temat
Klurik
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 132
Rejestracja: 16 lutego 2016, 15:38

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: Klurik »

Artykuł opublikowany przez Reuters, w którym pada stwierdzenie, że elektryk w Polsce (i w Kosowie) bardziej zanieczyszcza niż benzyniak...
https://www.reuters.com/business/cop/is ... 021-11-10/
“He who makes a beast of himself gets rid of the pain of being a man.” - Dr. Johnson

Awatar użytkownika
ravkill
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6109
Rejestracja: 18 listopada 2003, 01:42
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: ravkill »

Ale taka tesla, to niezły magazyn energii...
Parę gratów i zero ambicji...(graty sponsorowane przez dzieciaki za pomocą programu 500 + ...)

kaliber .44
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 752
Rejestracja: 24 grudnia 2008, 22:17
Lokalizacja: Toruń

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: kaliber .44 »

A propos elektryków, czy jak kto woli samochodów na baterie. Wszystko ładnie, pięknie, jak widzimy gotowy, niby zeroemisyjny produkt finalny. A czy ktokolwiek na świecie opublikował, ile trzeba przepalić ropy i węgla na energię i maszyny do wykopania dziur w ziemi do pozyskania litu na te baterie, ile zanieczyszczeń wygeneruje oczyszczenie rudy do pozyskania tego litu, ile zużytej energii będzie na wytworzenie lekkich konstrukcji aut (karbon, aluminium, plastiki)? Kto zrekultywuje i jakim nakładem tereny kopalniane? Jakie będą koszty ekonomiczne i środowiskowe utylizacji odpadów po produkcji samochodów na baterie? Taki elektryk -jednostkowo- zanim wyjedzie na drogi wytworzy taką ilość skażeń i emisji, o jakiej nie śniło się twórcom silników diesla.
666... 6 komór, 6 kul, 6 strzałów...

krystianzach
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 185
Rejestracja: 23 lipca 2014, 19:49
Lokalizacja: Zachełmie/Szczecin

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: krystianzach »

Kaliber.44 w tym artykule znajdziesz kilka ciekawych informacji. Taki elektryk żeby być "eko" musi zrobić conajmniej 30tys. MIL. Sam tytuł mówi sam za siebie.
Takie to wszystko "eko"
https://www.thisismoney.co.uk/money/car ... etrol.html

ben_sage
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1056
Rejestracja: 17 lutego 2010, 20:36

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: ben_sage »

Jeśli ekologia ma spowodować ,że ludzie staną się znów niewolnikami to nie popieram takiej ekologii.
Ekologia ekologią producenci mają do 2035 dużo czasu mają by poprawić to i tamto.
Problem jaki dotknie zwykłego obywatela to cena takiego auta a skupia się głównie na temacie zastępczym jakim jest ekologia.
W tej chwili już jest plan by zmniejszyć ilość aut na drodze. Odbić sobie to mają ceną auta. Żaden z producentów aut nie straci, bo siedzą też w bankowości. Już teraz ceny 100tys.zł wydają się dość abstrakcyjne za auto typu smart. Do 2035 prąd będzie droższy niż paliwo a pietruszka tylko na weselu.
Ludzie poczuli pierwszy raz w historii wolność , bmw i mercedesy na każdym kroku, swobodnie zaczęli podróżować , duże domy , pirotechnika i broń itd. To jest przywilej dla panów a nie zwykłych ludzi. Dlatego kończy się swobodne podróżowane , motoryzacja dla Kowalskiego , pirotechnika i wiele innych.
Kto na tym wszystkim zarabia a kto traci można znaleźć w necie i powiązać fakty.
8 ludzi ma tyle samo majątku co połowa świata.

Awatar użytkownika
V@A
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 148
Rejestracja: 30 grudnia 2018, 18:09
Lokalizacja: CANADA - QUEBEC

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: V@A »

Senio pisze:
06 listopada 2021, 16:12
Włączenie grzania fotela trwa 10 sekund. Od minuty 19.30 do 19.40. U mnie trwa to jedną część sekundy. Ale generalnie warto zobaczyć
Tu nie chodzi o to ile sekund tracisz na wlaczenie wycieraczek lub podrzewanie fotela , ale o to ze nie musisz szukac galek , przelacznikow etc tylko wszystko dokonujesz komendami glosowymi - wedlug mnie duzo wygodniej.

;laughing:
Obrazek
The older I get, the less I care about your feelings....

Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9650
Rejestracja: 16 października 2004, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: Senio »

No ja do mojego gadam ale on nie rozumie. Musiał bym przez translatora PL - DE :) Więc cisnę ten guzik od grzania manualnie. Tak źle a tak niedobrze.....
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________

Awatar użytkownika
ravkill
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6109
Rejestracja: 18 listopada 2003, 01:42
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: ravkill »

A gdy mikrofon przymarznie, albo się spindoli.... to trzeba będzie serwis wezwać, bo nawet grata nie idzie inaczej naładować..
Parę gratów i zero ambicji...(graty sponsorowane przez dzieciaki za pomocą programu 500 + ...)

Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9650
Rejestracja: 16 października 2004, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: Senio »

@ravkill

Ja naprawdę mam guzik od gadania w wyposażeniu. Tylko że ja się tak dogaduje mniej więcej :)

4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________

Awatar użytkownika
ravkill
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6109
Rejestracja: 18 listopada 2003, 01:42
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: ravkill »

Dobre...
Ja bym chyba zastrzelił furę, gdyby mi tak szwargotała.... Gadanie do komórek, też do mnie nie przemawia...
Parę gratów i zero ambicji...(graty sponsorowane przez dzieciaki za pomocą programu 500 + ...)

Awatar użytkownika
V@A
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 148
Rejestracja: 30 grudnia 2018, 18:09
Lokalizacja: CANADA - QUEBEC

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: V@A »

ravkill pisze:
14 listopada 2021, 22:47
A gdy mikrofon przymarznie, albo się spindoli.... to trzeba będzie serwis wezwać, bo nawet grata nie idzie inaczej naładować..
Przelacznik ci sie szybciej popsuje niz mikrofon zamarznie .
The older I get, the less I care about your feelings....

Awatar użytkownika
ravkill
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6109
Rejestracja: 18 listopada 2003, 01:42
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: ravkill »

Ale przełącznik czy tam przycisk, lub po staremu "urwana linka czy klamka", jest od jednej funkcjonalności. Mikrofon, pewnie od wszystkiego... Pewnie utkniesz przez to kiedyś na zadupiu i nawet "call 911" nie zadziała...
Parę gratów i zero ambicji...(graty sponsorowane przez dzieciaki za pomocą programu 500 + ...)

Awatar użytkownika
V@A
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 148
Rejestracja: 30 grudnia 2018, 18:09
Lokalizacja: CANADA - QUEBEC

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: V@A »

Nawet jakby mikrofon przestal dzialac to zawsze moge wszystko wlaczyc na ekranie - zreszta za kilka lat wszystko bedzie coraz bardziej smart , a przelaczniki , galki i inne pokretla zaczna powoli znikac i to nie tylko w samochodach.
The older I get, the less I care about your feelings....

Awatar użytkownika
ravkill
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6109
Rejestracja: 18 listopada 2003, 01:42
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: ravkill »

No dobra, czyli mamy mikrofon i ekran. Dzięki za wyjaśnienie. Rozumiem, że jak ekran i mikrofon nie działa, to nawet nie ruszysz i nie wsiądziesz? Wysiąść chociaż można? Wiem, jak nowe to działa, ale jak 10 letnie, to na 100% trzeba zutylizować, bo oddać na złom nawet nie można...
Parę gratów i zero ambicji...(graty sponsorowane przez dzieciaki za pomocą programu 500 + ...)

Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9650
Rejestracja: 16 października 2004, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp

Re: Wątek samochodowy kupujemy, jeździmy, naprawiamy etc. - Część 2

Post autor: Senio »

Jak mi się wysypała jednostka sterująca wyświetlaczem to jeździłem tak tydzień jak była w naprawie. Ale jeździć mogłem normalnie poza tym że niczego nie mogłem ustawić. Miałem akurat takie nastawy, że nie było problemu. Jak w tym mercu wyżej padnie ten blat, to laweta parking ASO i grzecznie stoi do czasu wymiany / naprawy. Metra nie przejedzie. Mnie naprawa jednostki kosztowała kilka stówek. W mercu nawet nie chcę wiedzieć ile ten blat kosztuje.
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________

Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Pozatematyczny”